czwartek, 19 kwietnia 2018

Co wypada a co nie wypada.

Do napisania tego tekstu zainspirował mnie obejrzany zupełnie przypadkiem filmik na YouTube autorstwa Daniela Rusina - Reżyser życia.
Czy warto odrzucać ramy i być sobą? Ja twierdze, ze warto. Nawet bardzo warto! Ten film jest o 80, 90 latkach. Wiem, powiecie, to seniorzy, to nie my. Jasne, to nie my. Jeszcze nie. Ale jeżeli my dzisiaj 50 latki damy się wpasować w ramki seniora, któremu nie wypada bawić się na dyskotece, śmiać głośno, wkładać kolorowe ciuchy i żyć pełnią życia to za kilka lat usiądziemy smętnie na fotelu czekając na śmierć. Mocno? Tak ma być! Bo Perły o których tu pisze i które pokazują to nie tylko kolorowo ubrane kobiety. To coś o wiele głębszego. To kobiety, które własnie przekraczają ramy. Które mają odwagę być sobą i cieszyć się życiem. O tym jest mój blog i do tego chce Was zachęcać. Każdy wiek ma swoje prawa i obowiązki. Nasz daje nam mnóstwo wolności. Jesteśmy pełnoletnie :) Dojrzałe. Wiemy czego chcemy. I powinnyśmy wreszcie korzystać z życia. I nie ma takiej reguły i takiego prawa, które mogłoby nam tego zabronić. Tak samo jak nie ma prawa, zabraniającego młodym cieszyć się życiem, tańczyć i realizować nawet najdziwniejsze pomysły. My też tak możemy i niech wreszcie nas zobaczą. Pokażmy się z tej pogodnej, kolorowej strony :)



sobota, 7 kwietnia 2018

Kolorowa wiosna - konkurs

Drogie Dziewczyny, ciepło się zrobiło, aż chce się zrzucić ciepłe i szare kurtki. Wiosna to wspaniały czas na zmiany. Na nowe spojrzenie na siebie i w głąb siebie. Co Ci w duszy gra? Jaki kolor nęci? Jakie stylizacje podobają Ci się najbardziej? Chcę Wam zaproponować taką wiosenna zabawę. Prześlijcie mi swoje wiosenne stylizacje a ja pokażę je na blogu. Niech nas zobaczą! Piękne, odważne i kolorowe kobiety po pięćdziesiątce. Spośród nadesłanych zdjęć wybierzecie to jedno najciekawsze. Wygrana, otrzyma ode mnie koszulkę z logo Pereł i unikatową bransoletkę z mojej kolekcji. Co Wy na to? Na zdjęcia czekam do 22 kwietnia. 




piątek, 6 kwietnia 2018

Bonjour - la vie est belle !

Dzień dobry - życie jest piękne :)

Tym optymistycznym zawołaniem kontynuuję temat gdzie i w co się ubrać :)
Tym razem zachęcam do spaceru ulicami Warszawy. Czy tylko w Centrach Handlowych i Galeriach możecie kupić ciekawe ciuchy?  O ile zupełnie nieprawdziwe jest to, że w sklepach sieciowych nie ma rzeczy dla kobiet po pięćdziesiątce o tyle prawdziwe jest, że w sklepach tzw przy ulicy można znaleźć prawdziwe skarby. Ja zresztą zdecydowanie preferuję takie własnie sklepy i butiki. 
Po pierwsze kolekcje tam dostępne są często unikatowe, ponieważ występują w krótkich seriach, często nawet są to pojedyncze egzemplarze. Warto zadać sobie trochę trudu i poszukać takich właśnie niedużych sklepów. Dzisiaj pokażę Wam jeden z lepszych warszawskich adresów w tym temacie. Outlet Ami na warszawskiej Saskiej Kępie przy ul Francuskiej 34.
Istnieje, uwaga, od 20 lat! Malutki butik i fantastyczne zupełnie ciuchy. Właścicielka, od lat w branży, ma znakomite wyczucie potrzeb swoich klientek. Sprowadza do butku pojedyncze egzemplarze lub bardzo krótkie serie znanych zachodnich firm. W Ami znajdziecie znakomite bluzki i sukienki. Spodnie praktycznie na każdą figurę. No i sukienki. Świetne fasony i kolory ale przede wszystkim znakomita jakość. Aha i nie są to resztki serii z ubiegłego roku.Wszystko modne i jak to sie mówi "na czasie".
  No tak, już słyszę pytanie - a ile to kosztuje? No więc zaskoczę Was mocno. Nie dużo :) Ceny sukienek mieszczą się w przedziale pomiędzy 75 zł a 120 zł. Spodnie podobnie. Dużo tu kolorów i fasonów. Właścicielka - Joasia zna się na kobietach i rozumie nasze potrzeby. Potrafi znakomicie doradzić i podpowiedzieć w czym jest nam dobrze i co do czego pasuje. Tak więc jeśli nawet same nie macie takich umiejętności Joasia z pewnością Wam pomoże.
I jeszcze jedna ważna sprawa. Autlet Ami to bardzo klimatyczne miejsce. To jedno z takich miejsc gdzie chce się wpaść choćby na kilka chwil. Pogadać, zobaczyć co nowego na wieszakach. Usłyszeć dobre słowo na dalsza część dnia. Mnie kilka minut spędzonych w tym miejscu zawsze poprawia humor. Sprawdźcie same :) 
A teraz kilka przykładów wyszperanych na Francuskiej ciuszków. Czy nie fajne? 
I od razu życie staje się piękniejsze ;)











środa, 28 marca 2018

Kręci mnie życie

Kręci mnie życie. Ruch, zmiana. Energię napędzają nowe wyzwania. Lubie patrzeć na ludzi. Mam takie swoje ulubione miejsce. Kawiarnia w centrum miasta. Krzesło przy oknie z widokiem na ulice. 
Obserwuje ludzi. Starych, młodych, w średnim wieku. Wszyscy gdzieś biegną zajęci swoimi myślami. I jedno co ich łączy to szarość. Szaro-czarne kurtki i płaszcze. Szaro-czarne czapki i szaliki. Szaro-smętne twarze. Dlaczego boimy się koloru? Dlaczego tak chętnie uciekamy w szarą niewidzialność?
Przecież kolor dodaje energii. Daje radość i wyostrza zmysły. Kolor odmładza! 
Halo ! Co jest z nami?!
Tak często słyszę w odpowiedzi, że: 
- w pewnym wieku to już nie wypada (!)
- że kolorowe i ciekawe ciuchy są drogie
- że dla młodych to jeszcze coś jest w sklepach, ale dla tych starszych to już nic całkiem.
A więc postanowiłam sprawdzić jak to jest faktycznie.
Dzisiaj odwiedziłam kilka sklepów w Centrum Handlowym. Czy jest coś w co ubrałabym się z przyjemnością? Czy to prawda, że fajne ciuchy są albo drogie albo tylko dla młodych?
Więc nie jest to prawda. Znalazłam np.fajne,kolorowe płaszcze. Zara. Rewelacyjne na wiosenne dni. A kolory? Bajeczne.Srebrzysto szary, fantastyczny żółty lub pomarańczowy i amarantowy.  Cena? Jeszcze lepsza. 139 zł. Czy to dużo?




W Stradivariusie znalazłam całą kolekcję kolorowych bluzek, spodni i nawet butów. I w tym własnie sklepie spotkałam fantastyczną kobietę. Prawdziwą Perłę. Stała przed lustrem pomiędzy stojakami i przymierzała do twarzy cudowną, zieloną w kwiaty bluzkę. Pani Barbara ma...uwaga! 81 lat. I co Wy na to? :)







To efekt krótkiego spaceru po CH. Ciąg dalszy nastąpi. W kolejnych postach postaram się wam udowodnić, że za naprawdę nie duże pieniądze możecie ubrać się z fantazją i kolorowo. A jeśli Wy macie jakieś doświadczenia w temacie zakupów to podzielcie się ze mną. Gdzie kupujecie fajne, kolorowe ciuszki?

poniedziałek, 19 marca 2018

Miej odwagę być sobą. Młodość to stan umysłu.



Kilka dni temu byłam świadkiem dyskusji dotyczącej kobiet po pięćdziesiątce i ich wyglądu. Dyskusję wywołał post na FB przedstawiający fotografie pogodnych i kolorowo ubranych Pań w wieku 60, 70 plus.
Musze przyznać, że ilość komentarzy mnie bardzo ucieszyła, bo to dowód na to, że temat jest ciekawy i chyba jak to się mówi gorący.
Ale równocześnie treść wypowiedzi jest dla mnie, kobiety lat 58, prowadzącej Bloga o takich właśnie kobietach, dająca dużo do myślenia.
Jak bardzo zdania są podzielone i jak wiele jest zaciekłości, braku wyrozumiałości i jakiegoś dziwnego potępienia dla kobiet, które odważyły się uśmiechnąć do świata. Pokazać swój oryginalny styl. Wyjść z cienia niewidzialności, w którym się znalazły tylko dlatego, że przekroczyły jakąś magiczną liczbę 50, 60, 70….
Drogie Panie, zaniedbaną i nieszczęśliwą można być w każdym wieku. I data urodzenia nie ma tu nic do rzeczy. Wiele kobiet, które spotykam a potem pokazuje na moim blogu to kobiety po wielu niełatwych życiowych zakrętach. To często historie, których nawet się nie domyślacie patrząc na kolorowe zdjęcia. Ale rzecz w tym, aby zachować radość życia. Nie dać się wcisnąć w jakieś bezsensowne ramki i schematy. Dojrzałość to również pogodzenie się z wiekiem i upływem czasu. Ale pogodzenie się to nie znaczy odpuszczenie. To nie znaczy zrezygnowanie z marzeń, z zabawy z radości. Nigdy, ale to przenigdy nie rezygnujcie z siebie. Bo młodość to stan umysłu J
A jakie Wy macie zdanie w tej sprawie?
Zdjęcia, które dzisiaj widzicie to efekt naszej wspólnej zabawy. Ubrania nasze, stylizacje nasze a my same prawdziwe. Wiek?  Pomiędzy 52 a 59.
Foto: Kris Rudolf.









czwartek, 15 marca 2018

Dzieje się

Drogie Perły,
 dużo się dzieje ostatnio w moim życiu ale też w projekcie Perły w Wielkim Mieście.
To dobre zmiany i dobre "dzianie" się ale wymaga ode mnie skupienia uwagi. Blog rozwija się i przechodzę do aktywnych działań również w tzw realu. Już za chwilę będziecie miały możliwość uczestniczenia w tych zmianach. Bardzo na Was liczę i zapraszam do wspólnego działania. Będzie oczywiście kolorowo i odważnie. Będzie też motywacyjnie i wspierająco. 
Bo Perły w Wielkim Mieście to nie tylko pokazywane przeze mnie kolorowe kobiety. To też niezwykłe historie, które stoją za kobietami, które tu pokazuję i przedstawiam. I tym historiom chciałabym też poświecić swoją uwagę. Dlatego też serdecznie Was zapraszam. Przedstawcie się i pokażcie.. I koniecznie dajcie znać czy te historie będą dla Was ciekawe i inspirujące. A więc do zobaczenia i usłyszenia. Czekam na Was kochane!.



czwartek, 8 marca 2018

Nasz Dzień

Drogie moje Perły. Kobiety piękne, dojrzałe i odważne :) Życzę Wam samych pięknych i kolorowych dni.  Dużo radości i miłości. Bo piękno nie nie ma metryki a szczęście jest w nas. Najlepszego :)